Fundacja Wspierania Kultury "Noc Poetów"

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Losowa Fotka

Partnerzy

Nawigacja

Siedzenie

Siedzenie
Tak się zastanawiam!
Czy siedzenie
Przynosi nam zadowolenie?
Ależ ze mnie głupek!
To pytanie, niczym z ankiety.
Siedzenie to niczym gałązka
Na rosochatym drzewie.
Gdyby jednak, ktoś zapytał mnie
Czemu, tego pytania czepiam się?
Odpowiem: To nie ja!
To ono woła o doprecyzowanie.
Wszak siedzieć można na miotle
Ale i na rozgrzanym kotle.
I to, na tym nie koniec.
Nawet pole widzenia
Zależy od miejsca siedzenia.
Miejsc mamy bez liku
Usiąść niemal wszędzie możemy.
Lecz rzadko miejsce zagrzejemy.
Czego się tak wiercisz?
Belfer zapytuje.
Nic nie rzekłszy
Spuszczasz głowę wstydliwie
A w niej myśl, figlarnie woła:
Coś mnie w dupę kłuje.
On niczym wróbelek skacze
Z gałązki na gałąź powiadają
O tych, co często miejsce zmieniają.
Często jak o siedzeniach mowa
To i atmosfera staje się niezdrowa.
Bo to ci, jaka by nie była kasta
Do swych stołków, wprost przyrasta.
Choć prawdę rzekłszy
Robotę swą pieprzy.
A do tego wszystkiego
Olewa człeka zwykłego.
Puszy się, niczym ogon pawi
Głosząc, że diabła rogów pozbawi.
Ale tak w samej rzeczy
Nie ma go w szeregach odsieczy
Co zło, za rogi chwycić usiłuje
Choć ciągle jej tchu brakuje.


Niechybnie rzec by trzeba:
Jeden z drugim zasiedziały
To najczęściej drań niemały.
Swych interesów pilnuje
Społeczeństwo zaś indoktrynuje.
Jednych na drugich napuszcza
Ciesząc się, gdy żre się tłuszcza.
Ta, nim się połapie, co jest grane
Może mieć we krwi ręce ubabrane.
Gdzie odsiecz? Na boku stoi.
Zadane jej w tłumie rany goi.
Znowu dużo wody upłynie
Nim się uspokoi, w życia głębinie.


Ptaszek na gałązce siedzi
Perz i kąkol w zbożu
Mucha na jadle siada
Kierowca za kierownicą
Na koźle woźnica
Lotnik, za sterem samolotu
Wszyscy!
Za stołami zasiadamy
Gdy obiad spożywamy.

/> Tak się zastanawiam!
Czy siedzenie
Przynosi nam zadowolenie?
Ależ ze mnie głupek!
To pytanie, niczym z ankiety.
Siedzenie to niczym gałązka
Na rosochatym drzewie.
Gdyby jednak, ktoś zapytał mnie
Czemu, tego pytania czepiam się?
Odpowiem: To nie ja!
To ono woła o doprecyzowanie.
Wszak siedzieć można na miotle
Ale i na rozgrzanym kotle.
I to, na tym nie koniec.
Nawet pole widzenia
Zależy od miejsca siedzenia.
Miejsc mamy bez liku
Usiąść niemal wszędzie możemy.
Lecz rzadko miejsce zagrzejemy.
Czego się tak wiercisz?
Belfer zapytuje.
Nic nie rzekłszy
Spuszczasz głowę wstydliwie
A w niej myśl, figlarnie woła:
Coś mnie w dupę kłuje.
On niczym wróbelek skacze
Z gałązki na gałąź powiadają
O tych, co często miejsce zmieniają.
Często jak o siedzeniach mowa
To i atmosfera staje się niezdrowa.
Bo to ci, jaka by nie była kasta
Do swych stołków, wprost przyrasta.
Choć prawdę rzekłszy
Robotę swą pieprzy.
A do tego wszystkiego
Olewa człeka zwykłego.
Puszy się, niczym ogon pawi
Głosząc, że diabła rogów pozbawi.
Ale tak w samej rzeczy
Nie ma go w szeregach odsieczy
Co zło, za rogi chwycić usiłuje
Choć ciągle jej tchu brakuje.


Niechybnie rzec by trzeba:
Jeden z drugim zasiedziały
To najczęściej drań niemały.
Swych interesów pilnuje
Społeczeństwo zaś indoktrynuje.
Jednych na drugich napuszcza
Ciesząc się, gdy żre się tłuszcza.
Ta, nim się połapie, co jest grane
Może mieć we krwi ręce ubabrane.
Gdzie odsiecz? Na boku stoi.
Zadane jej w tłumie rany goi.
Znowu dużo wody upłynie
Nim się uspokoi, w życia głębinie.


Ptaszek na gałązce siedzi
Perz i kąkol w zbożu
Mucha na jadle siada
Kierowca za kierownicą
Na koźle woźnica
Lotnik, za sterem samolotu
Wszyscy!
Za stołami zasiadamy
Gdy obiad spożywamy.


Siedzenie w naszym życiu
To czynność, której nie tylko
Że wiele czasu poświęcamy.
Ale też, z nią się borykamy.
Z jednej strony dobrze by było
By władcę wysoko się usadziło.
Bo jak kto siedzi wysoko
Daleko sięga jego oko.
Z drugiej jednak strony
Możemy się poczuć pogardzeni
Patrząc z nizin na tego
Nami zarządzającego.
Tym bardziej gdy mała ptaszyna
Zasiadłszy wysoko orła zżyna.
I tak, i tak źle sami widzicie!
Dobrze jest tylko - siedzącym przy korycie.


Siedzenie! Jak się masz?
Pozwolę sobie zapytać Cię.
Co? Aha! Czy dobrze słyszę?
Żeś skore nieść, tak odpocznienie
Jak i tyłka odgniecenie?
Noo! To ja ci powiem że
Niemal każdy pierdzi w cię!

Z jednej strony dobrze by było
By władcę wysoko się usadziło.
Bo jak kto siedzi wysoko
Daleko sięga jego oko.
Z drugiej jednak strony
Możemy się poczuć pogardzeni
Patrząc z nizin na tego
Nami zarządzającego.
Tym bardziej gdy mała ptaszyna
Zasiadłszy wysoko orła zżyna.
I tak, i tak źle sami widzicie!
Dobrze jest tylko - siedzącym przy korycie.


Siedzenie! Jak się masz?
Pozwolę sobie zapytać Cię.
Co? Aha! Czy dobrze słyszę?
Żeś skore nieść, tak odpocznienie
Jak i tyłka odgniecenie?
Noo! To ja ci powiem że
Niemal każdy pierdzi w cię!

Komentarze

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Wygenerowano w sekund: 0.03
421,552 unikalne wizyty